search-bar

Bez kategorii

To nie prędkość sprawia największą frajdę, lecz rywalizacja

W samochodzie, którym się ściga temperatura dochodzi czasem do 60 stopni Celsjusza. Na torze rozpędza się do 190 km/h, ale jak twierdzi prędkość nie jest najważniejsza. Liczy się radość ze współzawodnictwa, dobra strategia i praca całego zespołu. O wyścigach samochodowych rozmawiamy z Karolem Wyką, który na co dzień pracuje jako Country Leasing Director w HB Reavis, a po godzinach siada za kółkiem BMW 318 IS. W ubiegłym roku zdobył tytuł Mistrza Polski w Pucharze BMW 318 IS CUP.

Karol Wyka twierdzi, że każda sekunda ma w wyścigach ogromne znaczenie. Jeśli ktoś jest lepszy od kogoś o sekundę, oznacza to, że zawodników dzieli przepaść. Kiedyś ścigał się Fiatem Seicento, i Alfa Romeo, teraz walczy o utrzymanie tytułu Mistrza Polski w Pucharze BMW. Dlaczego startuje w tej klasie? Ponieważ liczba zawodników jest największa w Polsce, podobnie jak konkurencja. Na dodatek wszystkie samochody są identyczne, co sprawia, że kluczową kwestią stają się umiejętności kierowcy. Na torze poznaje mnóstwo podobnych do siebie zapaleńców, a ścigają się wszyscy. Policjanci z drogówki, biznesmeni, przedstawiciele administracji publicznej czy studenci… Co ciekawe, Mistrzostwa Polski odbywają się nie tylko w Polsce. W naszym kraju jest tylko jeden tor z homologacją, więc zawodnicy spotykają się też na Litwie, w Czechach lub na Słowacji. Ubiegły rok był dla Karola Wyki udany. Przyniósł mu zwycięstwo. Jak będzie w tym roku? To się okaże we wrześniu.

question
Agnieszka Żelazko

Od ilu lat bierzesz udział w wyścigach?

question
Karol Wyka

Jeżdżę od 9 lat. Na początku były to sporty amatorskie, później zrobiłem licencję i zacząłem jeździć w Pucharze Polski. Następnie przyszedł czas na Mistrzostwa Polski. Na początku ścigałem się mocno przerobionym Fiatem Seicento i Alfa Romeo, a od czterech lat rywalizuję w Pucharze BMW. Tutaj jest największa konkurencja, ponieważ te zawody można zaliczyć do najliczniejszej klasy wyścigowej w Polsce. Bierze w nich udział 25-30 zawodników. Na dodatek szanse są wyrównane ze względu na samochody. Wszystkie auta są takie same, a idea wyścigu opiera się na tym, by auta były równe, a liczyły się umiejętności kierowcy.

A propos umiejętności. Wyścigi kojarzą się z szybkością i adrenaliną. Jakie cechy trzeba mieć, by odnosić sukcesy w tym sporcie?

Adrenalina uzależnia podobnie jak prędkość, ale nie są to kluczowe kwestie. Moi znajomi, którzy odwiedzają mnie czasem na wyścigach są zdziwieni, że wszyscy kierowcy są tak spokojni. Warto pamiętać, że jeździmy z dużą prędkością, a wyścigi są sportem ekstremalnym i niebezpiecznym. Dlatego też najważniejsze jest opanowanie i szybkie podejmowanie decyzji, zwłaszcza, że są to decyzje, których efekty widać natychmiast. Mówi się, że to psychika stanowi 80 proc. sukcesu w tym sporcie. Ważna jest zdolność do koncentracji, decyzyjność, analityczne podejście, powtarzalność.

Tor ma długość 4 km a w pucharze jedziemy 25 minut plus 1 okrążenie co daje około 16 okrążeń. Liczy się zatem również precyzja. Zdarza się, że podczas kwalifikacji aż 15 zawodników przejedzie tor w 1 sekundzie. Wtedy o wyniku decydują setne sekundy. Jeśli między zawodnikami jest różnica 1 sekundy, to my traktujemy to jako przepaść. Trzeba podkreślić, że w wyścigach ważna jest też dobra kondycja fizyczna. Trzeba być wysportowanym, by wytrzymać temperaturę, która panuje w samochodzie. Nasze auta mają podczas wyścigu włączone ogrzewanie, by silnik się chłodził. Na dodatek są pozbawione jakichkolwiek wygłuszeń, a zatem izolacji. W trakcie upalnych dni temperatura dochodzi w środku do 60-70 stopni Celsjusza, a my jedziemy w specjalnym kombinezonie, rękawicach, bieliźnie niepalnej, golfie i kominiarce zwanej balaklawą.

No właśnie. Słyszałam o balaklawie, trzymaniu ciśnienia, odwróconej dziesiątce i innych sformułowaniach, które niektórym mogą być obce. Wyjaśnij proszę kilka.

Trzymanie ciśnienia to inaczej opanowanie, czy też zimna krew, którą zachowujemy za kółkiem. Tak na to mówią sami zawodnicy. Odwrócona dziesiątka to prosta zasada wg której odbywają się starty. Wyścigi są organizowane zazwyczaj w weekend. Zaczynamy w czwartek, w piątek mamy badanie techniczne i odbiór administracyjny, a w sobotę kwalifikacje. Jeśli w sobotę wystartowało 25 zawodników, to do niedzielnego wyścigu będą startować według wyników sobotnich z tym, że pierwsza dziesiątka będzie odwrócona. Co to oznacza? Jeśli wygrałbym w sobotę, to niedzielę będę startował z dziesiątego miejsca, by uatrakcyjnić wyścig dla kibiców. Jeśli ktoś jest dobry, to uda mu się przebić z dziesiątego miejsca na pierwsze i o to chodzi.

Jaka jest różnica pomiędzy wyścigami, a rajdami? W rajdach też bierzesz udział?

To dwie zupełnie inne dyscypliny sportu. Wyścigi zawsze odbywają się na zamkniętym torze, liczy się ten, który przejedzie pierwszy określoną liczbę okrążeń. Rajdy są organizowane na odcinkach specjalnych. Najczęściej są to drogi publiczne, wyłączone z ruchu na czas rajdu. W samochodzie jest pilot i kierowca, a wygrywa ten, kto ma najlepszą sumę czasów ze wszystkich odcinków specjalnych. Samochody startują co 30 sekund. Zazwyczaj nie ma wyprzedzeń na rajdzie, chyba że czyjeś auto się zepsuje. Ja biorę udział w wyścigach, choć w rajdach też miałem swoją przygodę. Startowałem w rajdach historycznych samochodami zabytkowymi np. w Monte Carlo.

Powiedziałeś, że w rajdzie kierowca ma swojego pilota, ale w wyścigu jedzie sam. Czy wyścigi samochodowe to praca zespołowa, czy wszystko zależy od nas samych?

Zdecydowanie praca zespołowa. Co prawda puchar i tytuł przypada jednej osobie, ale ja zawsze dedykuję każdą nagrodę całemu zespołowi. Ten sport to nie tylko sam wyścig. To także ogromna praca przed i po. Analiza, planowanie, przygotowanie. Bez dobrego i zgranego zespołu trudno byłoby walczyć o najwyższe miejsce. W ekipie jest m.in. szef zespołu, z którym rozmawiam podczas wyścigu (to on mówi mi, co się dzieje na torze) i mechanicy. Akurat ja współpracuję z zaufanymi mechanikami niemalże od początku mojej przygody w BMW. Jesteśmy zgrani.

Mówi się, że wyścigi to sport niebezpieczny. Jesteś tego samego zdania?

Wręcz przeciwnie. Uważam, że gorsze nieszczęście może nas spotkać na ulicy. Samochody, którymi się ścigamy mają bardzo zaawansowane systemy bezpieczeństwa, wciąż ulepszane, kontrolowane i sprawdzane. Auta są wyposażone w klatkę bezpieczeństwa, a my jeździmy w kasku i specjalnym ubraniu niepalnym, o którym już wspomniałem. Raz miałem na torze awarię hamulców. Wjechałem w trzy inne auta z prędkością ponad 100 km/h. Wypadek wyglądał strasznie dla kogoś, kto widział go z trybun. Miałem pęknięte żebra, ale na drugi dzień przyszedłem normalnie do pracy. Gdyśmy uderzyli, przy takiej prędkości w normalny samochód, na normalnej drodze, to mogłoby skończyć się dużo gorzej.

Dlaczego warto mieć pasję?

Pasja to realizowanie siebie, poznawanie nowych ludzi, ładowanie baterii, które lubią się rozładować w pracy. W moim przypadku to także sposób na wyrzucenie emocji. Wysiłek fizyczny powoduje, że odpoczywam psychicznie i to jest najważniejsze. Na co dzień korzystam z tego co daje mi pasja. Jest bowiem mnóstwo rzeczy, czy też zachowań, które można przenieść z toru do codziennej pracy: opanowanie, szybkie podejmowanie decyzji, skuteczne działanie. Warto pamiętać, że ten sport to nie tylko wyścig, ale również planowanie, testowanie, analizowanie swoich poczynań, logistyka, dowożenie sprzętu itd. To wszystko przydaje się później w życiu.

Jakie są twoje największe sukcesy, a o jakich trofeach jeszcze marzysz?

Największym sukcesem było zdobycie tytułu Mistrza Polski w Pucharze BMW 318 IS CUP w ubiegłym roku. Wielu kierowców, którzy jeżdżą w innych seriach wyścigowych, dzwoniło do mnie z gratulacjami i komentarzami, które były bardzo budujące. Mówili, że tytuł Mistrza Polski w Pucharze BMW jest najtrudniej zdobywanym tytułem. Można być mistrzem polski w różnych klasach, w których rywalizuje kilku zawodników, a samochody są różne, ale ten puchar rządzi się swoimi prawami. Wszystkie samochody są równe, a w rywalizacji bierze udział nawet 30 zawodników.

Poza zwycięstwem w Pucharze BMW, mam na koncie inne tytuły mistrzowskie z czasów, gdy ścigałem się Fiatem Seicento i Alfa Romeo. Muszę jednak przyznać, że inne tytuły nie dawały mi takiej satysfakcji jak ten ubiegłoroczny. W tamtym roku miałem, jak dotąd niepobity w pucharze czas 1:50,001. Tyle zajęło mi przejechanie jednego okrążenia na torze pod Poznaniem. Czy w tym roku powtórzę lub poprawię ten wynik? Mam nadzieję, że tak.

Trzymamy kciuki!

Komentarze Facebook
Czytaj więcej z kategorii Bez kategorii:

To nie prędkość sprawia największą frajdę, lecz rywalizacja

W samochodzie, którym się ściga temperatura dochodzi czasem do 60 stopni Celsjusza. Na torze rozpędza się do 190 km/h, ale jak twierdzi prędkość nie jest najważniejsza. Liczy się radość ze współzawodnictwa, dobra strategia i praca całego zespołu. O wyścigach samochodowych rozmawiamy z Karolem Wyką, który na co dzień pracuje jako Country Leasing Director w HB Reavis, a po godzinach siada za kółkiem BMW 318 IS. W ubiegłym roku zdobył tytuł Mistrza Polski w Pucharze BMW 318 IS CUP.

Najczęściej czytany

PropTech w biurze. Oszczędności i komfort pracy w jednym

Biometryka, big data, sztuczna inteligencja i Internet rzeczy. Nowoczesne technologie odważnie wkraczają do biur na całym świecie. W ubiegłym roku szacunkowa wartość tego rynku sięgnęła prawie 3 miliardów dolarów. A rozwiązania już dawno przestały służyć tylko ograniczaniu kosztów funkcjonowania.