search-bar

Innowacje

Czy roboty nas zastąpią?

Dynamiczny rozwój technologiczny sprawił, że automatyzacja i sztuczna inteligencja stały się częścią naszego życia. Coraz powszechniej wykorzystywane są w wielu dziedzinach, także w biznesie. Niektórzy eksperci twierdzą, że intensyfikacja tego procesu jest nie do zatrzymania. Już dziś w codziennym życiu korzystamy z aplikacji i rozwiązań informatycznych, o których jeszcze 10 lat temu nie mieliśmy pojęcia. Zmienił się także sposób naszej pracy, komunikacji i funkcjonowania w biurze. W niedalekiej przyszłości proces ten jeszcze przyspieszy.

Autor tekstu: Aleksandra Malara

Oczywistym jest, że automatyzacja i sztuczna inteligencja przyczyniają się do rozwoju gospodarczego i przynoszą korzyści społeczeństwu, ale w jaki sposób wpływają na pracę ludzi? Czy już dziś powinniśmy obawiać się, że zastąpią nas roboty? Czy zostaniemy pozbawieni pracy? Jak przygotować się na nadchodzącą rewolucję?

Automatyzacja będzie obecna prawie we wszystkich profesjach. Na obecnym etapie rozwoju technologicznego już teraz 5 proc. specjalności możne być w pełni zautomatyzowanych. Wiele zawodów składa się częściowo z czynności, które mogą być wykonywane przez roboty, a to oznacza, że ok. 30 proc. działań w 60 proc. wszystkich zawodów może być zautomatyzowana. Jaki z tego wniosek? Taki, że w niedalekiej przyszłości większość pracowników będzie współpracowała z maszynami, a charakter naszej pracy ulegnie zmianie.

 

Czy niektóre zawody przestaną istnieć?

Jak wynika z raportu McKinsey Global Institute Future of Work do 2030 roku niektóre zawody przestaną istnieć, a 15 proc. spośród zatrudnionych na całym świecie czyli ok. 400 milionów pracowników zostanie zastąpionych przez roboty. Mimo tych analiz eksperci przewidują, że popyt na pracę wzrośnie do poziomu 21-33 proc. gwarantując ok. 555 – 890 milionów miejsc pracy w skali globalnej. Pojawi się wiele nowych zawodów, które obecnie ciężko sobie wyobrazić. Mogą one stanowić nawet 10 proc. miejsc pracy stworzonych do 2030 r. Zjawisko to możemy zaobserwować już teraz, bowiem 5 proc. wykonywanych dziś zawodów nie istniało jeszcze kilka lat temu. Również historycznie technologia przyczyniła się do utworzenia milionów miejsc pracy. Dzięki wprowadzeniu na rynek komputerów osobistych czy smartfonów pracę znalazły rzesze ludzi od informatyków, programistów, przez testerów i analityków po pracowników obsługi klienta czy serwisów. Ten trend będzie postępował.

 

Gdy maszyny zaczną nas wyręczać

Wiele stanowisk pracy ulegnie modyfikacji, ponieważ maszyny zaczną wyręczać ludzi w wielu, często nużących i powtarzających się, czynnościach. Przykładem mogą być dziś pracownicy, którzy wprowadzają faktury do systemów lub układają towar w centrach logistycznych. To właśnie oni mogą być (i już są) wyręczani przez roboty, dzięki automatyzacji pewnych procesów.

Automatyzacja spowoduje również potrzebę zmiany wymaganych umiejętności i wykształcenia. Poza zapotrzebowaniem na zaawansowane umiejętności technologiczne wzrośnie także popyt na umiejętności takie jak: kreatywność, krytyczne myślenie i złożone przetwarzanie informacji. Społeczne, emocjonalne i poznawcze umiejętności pozostaną bezcenne i niezastąpione. Ciężko jest sobie wyobrazić, by robot samodzielnie zarządzał zespołem czy procesami, rozwijał ludzi, podejmował decyzje, planował i kreował. Już dziś na rynku rekrutacji najbardziej pożądaną umiejętnością wśród pracowników wciąż pozostają zatem: kreatywność i innowacyjność i to się raczej nie zmieni. Potwierdza to raport PwC 20 years inside the mind of the CEO… What’s next?, który powstał w oparciu o wywiady z 1379 dyrektorami generalnymi z 79 krajów. Kreatywność i innowacyjność znalazły się na pierwszym miejscu jako cechy najbardziej pożądane wśród rekrutowanych pracowników – wspomniane umiejętności wskazało 77 proc. CEO. Na kolejnych pozycjach znalazły się takie wartości jak przywództwo 75 proc. wskazań czy wspomniana inteligencja emocjonalna 64 proc. głosów.

Organizacje, które chcą przygotować się na nadchodzące zmiany będą musiały dostosować się do nowych reguł gry, w której ludzie będą ściślej współpracować z maszynami. To zarówno szansa, jak i wyzwanie, jeśli chodzi o tworzenie bezpiecznego i produktywnego środowiska pracy. Zmianie ulegnie nie tylko styl pracy, ale również zarządzania organizacją. Firmy staną się zwinne i niehierarchiczne, a praca będzie wymagała działania zespołowego. Wiele organizacji już dziś zaczyna modyfikować system pracy wdrażając w swoje działania proces kreatywny i zwinne metodyki pracy, czyli agile.

Czy należy zatem obawiać się, że zastąpią nas maszyny? Nie. Pracy wystarczy dla wszystkich, nawet jeśli w przyszłości będzie ona w pełni lub częściowo zautomatyzowana. Warto jednak podkreślić, że będzie to inna praca. Taka, która wymaga nieco innych umiejętności. Konieczne zatem będzie przekwalifikowanie i przeszkolenie pracowników w taki sposób, by mogli stawiać czoła nowym wyzwaniom, wciąż byli efektywni i radzili sobie z codziennymi obowiązkami.  Przyszłość związana z automatyzacją i sztuczną inteligencją będzie być może trudniejsza, ale o wiele bogatsza, jeśli wykorzystamy technologie z optymizmem i złagodzimy jej negatywne skutki, czyli zawirowania na rynku pracy oraz roszady w strukturach zatrudnienia. Potencjalnie negatywne skutki robotyzacji i automatyzacji mogą dotyczyć określonych grup pracowników. W niewielkim stopniu dotkną te zawody, w których liczą się relacje międzyludzkie, kreatywność, inteligencja emocjonalna. Nowoczesna technologia może być nawet poważnym sprzymierzeńcem w trakcie wykonywania wielu czynności zawodowych, wchodzimy bowiem w epokę zupełnie nowych umiejętności, a technologia zrodzi popyt na nowych specjalistów, uwolni od powtarzających czynności i da szansę do zdobywani nowej wiedzy oraz nauki zupełnie nowych rzeczy.

 

 

 

Autor:

Aleksandra Malara

Senior Workplace Consultant w Advisory & Transaction Services | Workplace Strategies @CBRE

Zobacz ostatnie wypowiedzi naszego eksperta:

Czy roboty nas zastąpią?
Czytaj więcej z kategorii Innowacje:

Nadchodzi biurowa metamorfoza. Przygotuj się na megatrendy designu

Przed jakimi wyzwaniami deweloperzy i zarządcy nieruchomości chowają głowy w piasek i dlaczego będą musieli w końcu się z nimi zmierzyć? Jak przewidzieć, co spodoba się pracownikom i jak przestrzeń może wpłynąć na kreatywność? O megatrendach w projektowaniu przestrzeni biurowych rozmawiamy z Beatą Bochińską, specjalistką zarządzania designem i rozwojem produktu oraz autorką metodologii prognozowania trendów stylistycznych z wykorzystaniem profili klienta.

Najczęściej czytany

PropTech w biurze. Oszczędności i komfort pracy w jednym

Biometryka, big data, sztuczna inteligencja i Internet rzeczy. Nowoczesne technologie odważnie wkraczają do biur na całym świecie. W ubiegłym roku szacunkowa wartość tego rynku sięgnęła prawie 3 miliardów dolarów. A rozwiązania już dawno przestały służyć tylko ograniczaniu kosztów funkcjonowania.