search-bar

Innowacje

Innowacje w przedsiębiorstwie – wymysł czy wymóg?

Czy wiesz, co to jest elevator pitch? To tak krótka historia firmy, by można ją było opowiedzieć w windzie. Zapraszam cię na taką właśnie krótką wycieczkę. Zanim zjedziemy z ostatniego piętra na sam dół, opowiem ci, jak istotne jest wdrażanie innowacji w biurze.

Zanim winda przyjedzie, porozmawiajmy o tym, czym jest innowacja i skąd się bierze.
Wokół tego pojęcia krąży wiele mitów, a samą innowację często myli się z pomysłem czy wynalazkiem. W środowisku start-upowym ukuto powiedzenie, że pomysł jest wart dolara, a liczy się wdrożenie. Ale samo wdrożenie wcale nie jest przepustką do innowacyjności!
Czym więc jest nasza innowacja?
Otóż innowacja to zmiana: zmiana na lepsze. To działanie, dzięki któremu powstają nowe produkty lub usługi – albo te już istniejące są wykonywane lepiej i szybciej.

W Piątej dyscyplinie Peter M. Senge pisze: „Inżynierowie mówią, że nowa koncepcja jest wynalazkiem, kiedy poprawnie działa w warunkach laboratoryjnych. Innowacją pomysł staje się dopiero wówczas, gdy może być niezawodnie powtarzany na skalę przemysłową, przy możliwych do zaakceptowania kosztach.”

Jest winda. Wsiadajmy; chcesz po drodze sprawdzić skrzynkę e-mailową? Rozumiem, chociaż musisz wiedzieć, że to wyjątkowo mało efektywna forma komunikacji w firmie. Zamiast maila możesz użyć Slacka – aplikacji, dzięki której całą korespondencję projektową i dokumenty będziesz mieć w jednym miejscu.

Piętro piętnaste: zarząd firmy

Który kolor wolisz – pomarańczowy czy turkusowy? Jeśli ten pierwszy, to – jak twierdzi Federic Laloux, autor książki Pracować inaczej – jesteś przywiązany do piramidalnej struktury zarządzania firmą. Jeśli jednak ten drugi, to znaczy, że stoisz na czele awangardy przedsiębiorstw, tzw. turkusowych organizacji, w których formalnie nie ma szefa, a mimo to, a może właśnie dlatego, funkcjonują one znakomicie. Wszystko opiera się w nich na zaufaniu. Osoby podejmujące decyzje biorą za nie pełną odpowiedzialność, a takie postawienie sprawy uwalnia tłumioną wcześniej kreatywność pracowników, co z perspektywy rozwoju firmy jest czymś wręcz nieocenionym.

Piętro jedenaste: menedżerowie wyższego szczebla

Cztery piętra za nami, a nie odpowiedzieliśmy jeszcze na kluczowe pytanie: skąd tak naprawdę biorą się innowacje? Guru marketingu, Seth Godin twierdzi, że innowacja jest często działaniem polegającym na wzięciu czegoś, co zadziałało w jednym miejscu i zastosowaniu tego gdzieś indziej.

Można więc powiedzieć, że innowacje powstają dzięki naśladowaniu… innych innowacji. Warto wdrażać nie tylko te rozwiązania, które przyniosły sukces firmom z naszej branży. Zaskakująco wiele można wygrać, twórczo adaptując pomysły pochodzące z zupełnie obcych nam dziedzin życia. Ale uwaga: imitacja to nie bezmyślne naśladownictwo. Wbrew temu, co się uważa, kreatywne kopiowanie wzorców wymaga zarówno inteligencji, jak i wyobraźni.

Nieprzebranym źródłem inspiracji jest świat przyrody. I nie chodzi tu jedynie o rozwiązania techniczne, chętnie podpatrywane przez inżynierów, lecz na przykład o imitowanie sposobów komunikowania się organizmów żyjących ze sobą w symbiozie.

Piętro siódme: kierownicy zespołów

Czy wiesz, co łączy agile (zwinne metody działania) i piłkę nożną? To, że w obydwu przypadkach istnieją pewne ramy, w obrębie których możemy się poruszać, ale sam rodzaj, kierunek czy jakość ruchu jest sprawą drugorzędną. Liczy się cel zespołu – tak jak zdobycie gola. Sukces pojedynczego pracownika jest sukcesem całego zespołu, ale porażka jednostki obciąża wszystkich równomiernie.

Dlaczego warto wdrożyć nowy model działania – Scrum? Po pierwsze, dlatego że pozwala on na każdym etapie projektu reagować na zmiany oczekiwań rynku lub klienta. Szybkie dostosowywanie się do okoliczności zewnętrznych jest tym, co odróżnia przedsiębiorstwa prężne od skostniałych. Po drugie, likwiduje on hierarchię w firmie. I po trzecie (choć to zaledwie maleńka cząstka jego zalet) – działa niezwykle motywująco na pracowników.

Piętro trzecie: dział HR

Największym kapitałem każdej firmy są ludzie. Truizm? Oczywiście, że tak, ale nie zwalnia to działów HR od obowiązku – i konieczności – wdrażania innowacji. Werbowanie pracowników za pomocą platform internetowych (jak np. kariera.pl) oraz sieci społecznościowych to dziś coraz częstsze zjawisko.

Jednym z najnowszych trendów jest wykorzystywanie w rekrutacji mechanizmów grywalizacji (gamifikacji). Sprawdza się ona szczególnie w branżach, w których zatrudniane są osoby z najmłodszej generacji.

Jednak zanim pokolenie Z trafi do firm, te nie zawahają się zasugerować uczelniom kierunków, w jakich powinny kształcić studentów, by mogli w przyszłości zasilać szeregi ich pracowników. Najbardziej innowacyjne firmy zamawiają kierunki studiów na uczelniach (przykład: warszawska Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej uruchomiła w taki sposób Akademię budowania zdrowia w korporacjach oraz psychologię sprzedaży). Korzyść z takiej strategii odnoszą wszyscy: firma, uczelnia i przede wszystkim studenci.

Piętro pierwsze: księgowość

Czy w takich miejscach jak działy księgowości jest w ogóle miejsce na innowacyjność? Okazuje się, że tak – i to całkiem sporo. Doskonałym przykładem może tu być SaldeoSMART – nowoczesna aplikacja online, która pozwala hurtowo skanować papierowe faktury do jednego pliku, a następnie sama wprowadza plik do programu księgowego, dzieli go na pojedyncze faktury i odczytuje z nich dane.

Parter: recepcja

Recepcja to słowo o podwójnym znaczeniu. Z jednej strony oznacza ono miejsce styku firmy ze światem zewnętrznym. Z drugiej – sposób, w jaki firma jest postrzegana w świecie: czy w powszechnej opinii jawi się jako podmiot czerpiący życiową energię z innowacji, czy wręcz przeciwnie – jako bastion konserwatyzmu i synonim odporności na zmiany.

Jesteśmy na parterze, ale to nie koniec naszej wycieczki. Jeśli chcesz się dowiedzieć, bez czego nie poradzi sobie najbardziej nawet innowacyjna firma – obejrzyjmy z bliska fundamenty naszego biurowca.

Fundamenty biurowca

Nawet najbardziej spektakularne innowacje są niczym, jeśli pominiemy dwa kluczowe filary. Pierwszym z nich jest dbałość o dobrostan osób pracujących w biurze, czyli trend, którego w żadnym razie nie wolno przeoczyć. Nieprzypadkowo duńskie słowo hygge, które oznacza dobrostan, jest równocześnie nazwą duńskiej filozofii życia. Jednym z filarów hygge była idea państwa opiekuńczego. Czy biuro, a ujmując to szerzej – firma, może być dla swoich pracowników tym, czym jest państwo dla wyjątkowo zadowolonych z życia Duńczyków?

Drugim filarem są wartości etyczne regulujące zasady postępowania w firmie. W świecie, w którym korporacje w społecznym odczuciu są tworami mniej lub bardziej instrumentalnie traktującymi pracowników, każde odstępstwo od tej „normy” można uznać za innowacyjne.

Działka, na której stoi biurowiec

Innowacyjność to nie kaprys czy chwilowa moda. W dzisiejszych czasach jest ona warunkiem nie tylko utrzymania swojej pozycji rynkowej, ale wręcz przetrwania firmy. Bez wdrażania innowacyjnych rozwiązań twoje przedsiębiorstwo będzie warte tylko tyle, ile warta jest obecnie ziemia pod biurowcem stojącym w opuszczonej dzielnicy amerykańskiego Detroit.

 

Komentarze Facebook
Czytaj więcej z kategorii Innowacje:

7 trendów, które zmienią Twoje biuro na lepsze

Czy praca w biurze musi oznaczać osiem godzin siedzenia przy biurku? Jak na produktywność pracownika wpływa chodzenie po schodach? Co się zmienia, kiedy stosujemy ROWE, Scruma albo coworking? Oto siedem najważniejszych trendów, które zmieniają sens i efektywność pracy biurowej

Najczęściej czytany

PropTech w biurze. Oszczędności i komfort pracy w jednym

Biometryka, big data, sztuczna inteligencja i Internet rzeczy. Nowoczesne technologie odważnie wkraczają do biur na całym świecie. W ubiegłym roku szacunkowa wartość tego rynku sięgnęła prawie 3 miliardów dolarów. A rozwiązania już dawno przestały służyć tylko ograniczaniu kosztów funkcjonowania.