search-bar

Innowacje

Nadchodzi biurowa metamorfoza. Przygotuj się na megatrendy designu

Przed jakimi wyzwaniami deweloperzy i zarządcy nieruchomości chowają głowy w piasek i dlaczego będą musieli w końcu się z nimi zmierzyć? Jak przewidzieć, co spodoba się pracownikom i jak przestrzeń może wpłynąć na kreatywność? O megatrendach w projektowaniu przestrzeni biurowych rozmawiamy z Beatą Bochińską, specjalistką zarządzania designem i rozwojem produktu oraz autorką metodologii prognozowania trendów stylistycznych z wykorzystaniem profili klienta.

question
Agnieszka Żelazko

Zajmuje się pani bardzo konkretnym prognozowaniem trendów stylistycznych w wyposażeniu wnętrz. W projektowaniu miejsc pracy czekają nas zmiany?

question
Beata Bochińska

Największą zmianą w podejściu do projektowania biur jest to, że musimy zacząć pracownika traktować jak konsumenta, który konsumuje usługi i produkty biurowe. Wszyscy musimy stać się w pewnym sensie co-workami z ich filozofią tworzenia środowiska pracy, a nie tylko zapewnienia biurka, krzesła i komputera.

Śmiała wizja. Ciekawe, co na to pracodawcy? Jak będą wyglądały te nowe biura w najbliższej przyszłości?

Będą coraz bardziej zróżnicowane stylistycznie i będą upodobniały się do innych miejsc, w których na co dzień przebywamy w życiu prywatnym. Na przykład do kawiarni lub miejsc, w których mieszkamy. Biura przestają być związane z miejscem pracy, a stają się sferą pracy, która musi zabezpieczać nam różne potrzeby, byśmy chcieli w nich przebywać. Te biura muszą mieć określony charakter stylistyczny, nie ograniczać się jedynie do ciekawej kolorystykę ścian , obić krzeseł czy sof.

Jakie korzyści mogą dać takie zmiany?

Jednym z największych wyzwań dużych firm jest dzisiaj nakłonienie pracowników do tego, by zechcieli w konkretnym miejscu spędzić kilka godzin każdego dnia. Biurowce budowane są często w miejscach, które pozbawione są dobrej infrastruktury związanej z przemieszczaniem się i dojazdami. Deweloperzy i zarządzający tymi biurowcami i tym samym przestrzeniami, chowają głowy w piasek i udają, że tego problemu nie ma. A nikt z nas nie zamierza pracodawcy podarowywać dodatkowych 3 godzin na dojazd.  Dotychczas  nikt nie mówi na przykład o wykorzystaniu bus pasów by dowozić specjalnymi autobusami pracowników, a tego typu usługi przed nami, jestem tego pewna!

Musimy zacząć tylko myśleć w kategorii obsługi pracownika, jako konsumenta. Do niedawna wielkie firmy gwarantowały nowoczesne urządzenia i technologie, dobrej jakości meble w konkretnym miejscu pracy. Żeby w takim środowisku pracować, trzeba było być zatrudnionym w wielkiej, najlepiej globalnej, firmie, która płaciła wynagrodzenie dobremu studiu architektonicznemu. To się już bardzo zmieniło. Dzisiaj, to  często freelancer pracujący w co-worku ma lepsze warunki, nie będąc zatrudnionym na etacie. To wpłynie na nowe metody projektowania środowiska pracy dla dużych pracodawców.

Tylko skąd wiadomo, jaką stylistykę wnętrza zaakceptują pracownicy i czego tak naprawdę potrzebują?

Nic dzisiaj nie dzieje się przypadkowo. To zbyt duże inwestycje, do tego w warunkach ogromnych zmian społecznych i technologicznych, by opierać się tylko na intuicji. Stosujemy do tego konkretne narzędzia wyznaczające te chętnie akceptowane style.

Da się skutecznie przewidzieć, co się ludziom spodoba?

Opracowana została na to nawet specjalna metodologia. Zajęło nam to kilka lat, ale przy jej zastosowaniu możemy określić nie tylko profil stylistyczny klienta ale i przypisać  określone produkty, które  zostaną przez niego zaakceptowane.

Naprawdę? Aż trudno w to uwierzyć!

Ależ jak najbardziej! Znani dystrybutorzy i sprzedawcy wyposażenia, by minimalizować ryzyko nietrafionych kolekcji, stosują tę wiedzę i to z dużym sukcesem. Proszę sobie wyobrazić osobę, która reprezentuje tak zwany klasyczny profil stylistyczny. Ta osoba oczywiście znacznie chętniej zaaprobuje wnętrze i meble, które będą nawiązywały do wzorców historycznych lub przynajmniej będą ich stylizacją. Naszym zadaniem jest rozpoznanie jaki styl jest takim osobom najbliższy: art deco czy raczej mid-century modern. Jeśli ten drugi, to wówczas tak modne ostatnio fotele Chierowskiego, produkowane w Polsce w latach 60. i 70. staną się idealnym dodatkiem w biurze i pomogą im poczuć się we „właściwym miejscu”.

Poważniejszym wyzwaniem staje się dopiero rozpoznanie dla użytkowników o nowoczesnym profilu stylistycznym. Czy zaaprobuje industrialny styl spawanych mebli połączonych z surowym drewnem, czy okładziny  ścienne w wersji 3D? Od tego będzie zależało wykończenie ścian w architektonicznym betonie lub pionowe ogrody w tle z lakierowanym szkłem i ledowym podświetleniem.

Pomyłka może być kosztowna?

Wielu architektów, nie mając wiedzy od swoich klientów na temat  profili przyszłych użytkowników biur funduje im czasami  mix i koktajl stylistyczny. To siłą rzeczy musi wpłynąć negatywnie na samopoczucie pracowników. Moja świętej pamięci babka mawiała w sytuacji niedobranej stylistyki i chaosu estetycznego, że ma tu miejsce „za dużo zu vielu”. Ten zabawny komentarz jest dzisiaj chyba największym przekleństwem aranżacji wnętrz biurowych, które niedopasowaniem do realnych potrzeb pracowników zamiast ich stymulować, często rozkojarzają i nie pozwalają się skupić na pracy.

play

Jakie trendy w najbliższym czasie będą najbardziej gorące jeśli chodzi o biura?

Mega trendy, jakie na pewno wzięłabym pod uwagę to zdrowocentryzm, architektura obiegu zamkniętego, kobieta w pracy oraz kupowanie czasu i wirtualizacja naszego życia czy kultura start-upów. Z nich wszystkich potem możemy i musimy wyprowadzić konkretne trendy stylistyczne wyposażenia.

Musimy zdać sobie sprawę, że dla ludzi, którzy mają być bardziej kreatywni niż maszyny,  będziemy przede wszystkim musieli spełnić warunki, które pozwolą nakarmić i dotlenić ich mózg.

Nakarmić mózg brzmi niesłychanie obrazowo. Jakie konkretne rozwiązania dotleniają go najlepiej?

Najzwyczajniej w świecie musimy myśleć o zdrowej diecie i ruchu dla ludzi. Kuchnia, kantyna czy bar stają się jednym z ważniejszych miejsc w firmie. Musimy też myśleć o ruchu w czasie pracy i tu wszelkie ogrody, tarasy, sale ćwiczeń będą miały wielkie znaczenie. Poza tym istotna będzie dieta sensoryczna, dająca po prostu wyciszenie od natłoku informacji.

Dla pracowników nowego pokolenia, którzy wychowali się w szkołach z ekologią na zajęciach istotne będzie również to, że pracodawca korzysta z materiałów biodegradowalnych. Że wykończenie wnętrza tworzone było w duchu re-use oraz że na co dzień w pracy towarzyszą nam rośliny.

Kolejnym wyzwaniem są kobiety w pracy i ich rosnąca rola ale i wymagania. Tym samym przed nami przygotowanie dla nich sensownych narzędzi pracy, a te różnią się często od tych dedykowanych dla mężczyzn. I nie mówimy tu o różowej obudowie  do notebooka!

Jak w takim razie powinna wyglądać przestrzeń dedykowana paniom?

Kobiety z natury rzeczy potrafią ogarniać kilka tematów naraz i pracować w systemie multitasking. Pomieszczenia, w których pracują mogą więc mieć charakter interdyscyplinarny: sala konferencyjna, może być też biurem, w którym panie mogą na co dzień pracować w systemie hot desk, ale pod jednym warunkiem, że będą miały dedykowane spersonalizowane i bardzo uporządkowane miejsce przechowywania swoich materiałów. A to z tego powodu, że lubią mieć swoją rzeczywistość pod kontrolą. Czują się z tym znacznie bezpieczniej. Poza tym panie mają potrzebę odciśnięcia swojego charakteru na otoczeniu, więc wszystkie propozycje wyboru koloru czy formy przedmiotów nawet z zasugerowanej przez architekta listy będą mile widziane i pozwolą im na większą identyfikację z miejscem, w którym pracują.

A jak na wnętrza sfery pracy przełoży się kultura start -upów? Wielkie korporacje mogą się czegoś od nich nauczyć?

Wielkie korporacje wyodrębniają lub kupują start-upy właśnie dlatego, że te ostatnie pracują w innym systemie.  Są bardziej agile, czyli elastyczniejsze, szybciej prototypują różne rozwiązania, a do takiej pracy potrzebne są inne typy pomieszczeń. Mniejsze, bardziej indywidualizowane.

Tego typu rozwiązania zaczynają stosować w swoich wnętrzach na przykład duże hotele. Choć mają 250-500 pokoi to strefa recepcji, chilloutu czy wspólne stoły do pracy dla osób podróżujących służbowo są tak projektowane, że wydaję się, że to małe, oddzielne pomieszczenia  w hotelu butikowym. Przed firmami też nadal umiejętne zarządzanie overbookingiem miejsc pracy i hot deskami, które miały być remedium na wynajmowanie zbyt dużych powierzchni.

Kultura start-upowa sobie z tym nieźle radzi dzięki większej liczbie mniej formalnych miejsc. Niedawno w bardzo dużej, globalnej korporacji widziałam kawiarnię, gdzie odbywają się wszystkie nieduże, trzy- lub czteroosobowe spotkania. Zamiast budowania wielu małych salek spotkań z pełnym wyposażeniem w ekrany i systemy prezentacyjne, które rzadko są wykorzystywane.

To działa na wyobraźnię. Jak w takim razie zabrać się do zaprojektowania sfery pracy w swoim biurze?

Przede wszystkim przeprowadzić mądre warsztaty z przyszłymi użytkownikami! I nie pytać ich, na Boga, jakie chcą mieć krzesła i czego oczekują od biura!  Tego akurat często do końca nie wiedzą! Ale odpowiedzą, jak najchętniej spędzają czas, jakie mają przyzwyczajenia gdy odpoczywają, kiedy czują, że są najbardziej kreatywni. Po takim dobrze przeprowadzonym warsztacie nie tylko łatwiej napisać wytyczne funkcjonalne dla architektów, ale przy okazji okaże się, że pracownicy sami poczują, że przyjazd do firmy może być całkiem przyjemnym doświadczeniem.

 

 

 

 

Komentarze Facebook
Czytaj więcej z kategorii Innowacje:

Handel detaliczny. Jak będziemy kupować w 2030 roku?

Handel przyszłości, nawet jeśli w masowym wydaniu nie będzie całkowicie polegał na technologii, postawi klienta i jego indywidualne potrzeby w centrum zainteresowania. Fizyczne sklepy, które ofertą produktową już dzisiaj nie mogą równać się z tą dostępną w Internecie, staną się komplementarnym do internetowego kanałem sprzedaży i... osobną formą rozrywki, w której handluje się emocjami, dba o doświadczenia klientów i buduje tożsamość marki. Zmiany zachodzą już dziś.

Najczęściej czytany

PropTech w biurze. Oszczędności i komfort pracy w jednym

Biometryka, big data, sztuczna inteligencja i Internet rzeczy. Nowoczesne technologie odważnie wkraczają do biur na całym świecie. W ubiegłym roku szacunkowa wartość tego rynku sięgnęła prawie 3 miliardów dolarów. A rozwiązania już dawno przestały służyć tylko ograniczaniu kosztów funkcjonowania.