search-bar

Innowacje

Technologia w biurze? Tego chcą dziś firmy i ich pracownicy

Prawie połowa pracowników chciałaby korzystać z nowych rozwiązań technologicznych w swoim biurze, gdyby tylko były one dostępne. Na czym zależy im najbardziej? Magdalena Kowalewska, Country Manager Operations Poland z firmy IMMOFINANZ, przekonuje, że najważniejsze jest zaspokojenie potrzeb konsumentów, a technologia jest tylko jednym ze środków do osiągnięcia tego celu.

Na początku XIX w. jedynie 3 proc. ludzi na świecie zamieszkiwało miasta. Dziś wygląda to całkiem inaczej. Połowa populacji mieszka w metropoliach, a 90 proc. czasu spędzamy w budynkach i nic nie wskazuje na to, żeby miał się to zmienić. Będzie wręcz przeciwnie. Do połowy XXI w. już 75 proc. z nas osiądzie w miastach. Trudno się więc dziwić, że proptech, czyli technologie usprawniające korzystanie z budynków mocno redefiniują rynek real estate. Pojęcie proptech powstało z połączenia dwóch słów: „property” i „technology”. W 2017 roku szacunkowa wartość tego rynku sięgnęła prawie 3 miliardów dolarów.

 

Technologia kluczem do sukcesu

Według raportu „PropTech Index 2019” przeprowadzonego przez CBRE 70 proc. najemców w ciągu najbliższych lat chce wydać więcej pieniędzy w rozwiązania technologiczne wykorzystywane w nieruchomościach. Jest to spowodowane głównie tym, że nowe pokolenie pracowników (millenialsi i pokolenie Z) uważa, że technologia ma kluczowe znaczenie w miejscu pracy. Muszą to zaakceptować pracodawcy, jeśli chcą ich mieć w swoich szeregach.

Aż 83 proc. kadry zarządzającej sektora nieruchomości w Polsce uważa, że nowoczesne technologie napędzają biznesu na rynku real estate – wynika z badań „Technologie w branży nieruchomości PropTech 2018” opracowanego przez SkyConcept i Eurobuild. Mało tego – ponad 70 proc. firm z sektora real estate ocenia, że branża technologiczna jest przygotowana do współpracy z firmami.

Magdalena Kowalewska, Country Manager Operations Poland z firmy IMMOFINANZ, będącej jednym z największych inwestorów na stołecznym rynku biurowym, twierdzi, że rozwiązania proptechowe są jedynie środkiem do osiągnięcia celu, czyli dobrostanu pracowników biur mieszczących się w budynkach. – Aktualnie skupiamy się na rozwijaniu marki myhive[1], którą wprowadziliśmy na rynek ponad trzy lata temu. Jednym z głównym jej wyróżników jest tworzenie społeczności biurowej – mówi Magdalena Kowalewska.

– Technologia w myhive to jednak nie tylko sama aplikacja. Myhive oferuje we wszystkich budynkach darmowe i ogólnodostępne WiBi, czyli nowoczesną platformę bezprzewodowego dostępu do sieci internet dla najemców i ich gości, obejmującą zasięgiem wszystkie piętra budynków, nie tylko poziom recepcji. Dodatkowo specjalne strefy pracy w lobby budynków myhive są wyposażone w gniazdka elektryczne, ale także w wejścia USB i bezprzewodowe ładowarki do smartfonów, a na parkingu podziemnym jednego z biurowców (myhive IO-1) znajduje się stacja ładowania jednośladów elektrycznych – dodaje Magdalena Kowalewska.

 

Firmy chcą płacić więcej

Do sprawnego zarządzania tak ogromną społecznością bezwzględnie niezbędna jest odpowiednia technologia. Zwrócono na to uwagę w raporcie CBRE, które pokazało, że na rynku istnieje nisza dla zintegrowanych systemów zarządzania powierzchnią biurową przez najemców. Niestety wciąż większość pracowników biur korzysta z wielu różnych aplikacji, które nie są zintegrowane ani ze sobą, ani z systemem zarządzania budynkiem.

– W CBRE już dawno zidentyfikowaliśmy ten problem i od kilku lat rozwijamy własne rozwiązanie – platformę HOST, która ma na celu zintegrowanie usług i rozwiązań dostępnych w poszczególnych biurach z tymi dostępnymi w budynku jak i poza nim. Ogromne zainteresowanie wśród klientów i bardzo dobre opinie użytkowników potwierdzają sens inwestowania w tego typu rozwiązania. W końcu posiadanie jednej aplikacji zamiast kilku, czy nawet kilkunastu różnych aplikacji i usług znacznie usprawnia codzienne funkcjonowanie – mówi Krzysztof Mogielski, szef zespołu Digital Transformation w CBRE.

– W naszym przypadku najważniejszym narzędziem jest aplikacja myhive, do której dostęp ma każda osoba pracująca w którymkolwiek z budynków myhive, czy to w Polsce czy w innych krajach, w których obecni jesteśmy obecni z tym brandem. Dzięki niej każdy użytkownik wie co dzieje się w jego lokalizacji, otrzymuje powiadomienia o aktualnych promocjach i eventach (sportowych, kulturalnych, biznesowych czy społecznych). Użytkownik może w łatwy sposób dołączyć do wybranego wydarzenia czy zapisać się na trening, a także prowadzić dyskusje z innymi osobami czy też przesyłać bezpośredni feedback do naszego community managera – podkreśla Magdalena Kowalewska.

Zaawansowany technologicznie, inteligentny biurowiec jest czynnikiem, który znacząco wpływa na wzrost atrakcyjność miejsca pracy. 30 proc. organizacji – jak wynika z raportu CBRE – już wie, że nowoczesne rozwiązania technologiczne są najważniejszym kryterium przy wyborze siedziby firmy. Liczby mówią same za siebie. 46 proc. firm może zapłacić o 10 proc. więcej za wynajem powierzchni biurowej, jeżeli znajduje się ona w budynku zapewniającym dostęp do rozwiązań technologicznych.

 

[1] myhive to aktualnie siedem budynków biurowych, z łącznie ponad 140 tys. m kw. powierzchni i 11 tys. osób pracujących w tych nieruchomościach. Wkrótce jednak ta społeczność wzrośnie do 21 tys. osób, co jest związane z dołączeniem do myhive flagowej nieruchomości IMMOFINANZ Warsaw Spire oraz kompleksu EMPARK.

 

Zachęcamy do zapoznania się z raportem PropTech Index 2019 przygotowanym przez CBRE Polska. Więcej szczegółów tutaj [klik]. 

Czytaj więcej z kategorii Innowacje:

Design i użyteczność. Te dwie rzeczy powinny iść w parze

Z badań przeprowadzonych przez Well.hr wynika, że 9 na 10 pracowników nie jest zadowolonych z przestrzeni, w której pracuje. Trudno się dziwić. Biura w Polsce i na świecie bywają piękne, pomysłowe, czasem przeprojektowane. Tymczasem design jest ważny, ale nie najważniejszy. Liczy się przede wszystkim funkcjonalność. Dlaczego? Ponieważ potrzeby użytkowników powinny być na pierwszym miejscu.

Najczęściej czytany

Logistyka. Czarny koń w wyścigu o klienta e-commerce

Handel online to już nie tylko rywalizacja na cenę. To również wyścig z czasem. A nie ma w tym wyścigu lepszego argumentu, niż sprawnie i wydajnie działający proces logistyczny. Z reguły niedoceniany, przeważnie niewidoczny, ale często decydujący o tym czy klient sklepu internetowego będzie zadowolony z zakupów. I czy wróci zrobić kolejne.