search-bar

Miasto

Mutacje miejskie: jak ewolucja miast zmienia nasze życie?

Miasta ewoluują. Dlaczego? Jak ta ewolucja może wpłynąć na nasze życie? Wystawa Mutacje miejskie pokazuje cztery miasta i cztery kierunki zachodzących obecnie zmian. Detroit, Medellín, Songdo i Kopenhaga to cztery przykłady odmiennych podejść do rozumienia funkcji miasta.

Autor tekstu: Marta Smyrska

W skrócie

Miasta przyszłości będą otwartymi arenami, na których będą się ścierać globalne trendy. Do zrozumienia złożonych problemów nowoczesnych metropolii konieczne jest przyjęcie nowego paradygmatu, według którego miasto to złożony ekosystem, na który my wpływamy, a on wpływa na nas.

Inspiracje

Cztery miasta: Détroit, Medellín, Kopenhaga i Songdo reprezentują cztery możliwe scenariusze przyszłości. Trzy lektury polskich i zagranicznych ekspertów od urbanistyki pokazują, jak miasta mogą kształtować nasze myśli i nasze zachowania.

Take away | Warto wiedzieć

Jak pokazuje przykład Détroit i Medellín, optymistyczne scenariusze rewitalizacji miast wymagają zbudowania poczucia wspólnoty i podniesienia jakości przestrzeni miejskiej. Songdo to przykład przejrzystego, inteligentnego systemu, w którym królują bezpieczeństwo i optymalizacja, a Kopenhaga jest miastem, które pokazuje, że miejską wspólnotę buduje rezygnacja z samochodu.

Dlaczego i jak zmieniają się  miasta w XXI wieku? Wystawa „Mutation urbaines. La ville est á nous” (Mutacje miejskie. Miasto jest nasze) odbywająca się od czerwca 2016 do marca 2017 w paryskim Cité des sciences et de l’industrie jest próbą odpowiedzi na te pytania. Twórcy wystawy poruszają aspekty technologiczne, społeczne i symboliczne miejskiej transformacji, która dokonała się w ostatnich latach. Wnioski są jednoznaczne. Miasta przyszłości staną się arenami, na których będą się ścierać globalne megatrendy: wzrost liczby ludności, starzenie się społeczeństw, powszechne korzystanie z danych cyfrowych, partycypacja obywatelska, ekologia. Cztery możliwe scenariusze zostały pokazane na przykładzie czterech miast: Détroit, Medellín, Kopenhagi i Songdo.

play

Przetrwanie, innowacyjność, funkcjonalność, równowaga

Według francuskiego geopolityka Dominique Moisi, światem rządzą cztery podstawowe emocje: wiara w siebie, strach, nadzieja i upokorzenie. Cztery miasta: Détroit, Medellín, Kopenhaga i Songdo reprezentują cztery możliwe scenariusze przyszłości, zbudowane wokół dominującej emocji wśród mieszkańców.

Détroit to niegdyś dwumilionowe miasto, w którym aktualnie mieszka ok. 660 tysięcy osób. W 2008 r., kiedy kryzys ekonomiczny uderzył w przemysł samochodowy, miasto zbankrutowało, a ludzie zaczęli masowo wyjeżdżać. Ci, którzy pozostali, podjęli walkę o przetrwanie. Najlepsze efekty przyniosła współpraca mieszkańców i szukanie alternatywnych ścieżek rozwoju. Miasto stało się centrum kultury DIY (Do It Yourself), zaczęły powstawać ogródki działkowe, których w 2004 r. w Détroit było zaledwie 80, a w 2013 – już 1600. Ponieważ ponad połowa osób była pozbawiona Internetu – ludzie dzielili się dostępem do sieci. Mieszkańców motywowała nadzieja na lepsze jutro i wolność tworzenia.

 

Podobne emocje towarzyszyły transformacji kolumbijskiego Medellín, które ze światowej stolicy przemocy i narkotyków zmieniło się w jedno z bardziej innowacyjnych miast na świecie. W 1995 roku władze miasta zapoczątkowały ambitny plan „wprowadzenia piękna do świata biednych”, który stał się wzorem udanej „mixite sociale”. Liczba zabójstw spadła o 95%, a symbolem transformacji stał się transport publiczny. Metrocable – kolejka linowa, która łączy centrum miasta z najuboższymi przedmieściami – to wyraz zasady równości: przestrzeń publiczna pojawia się tam, gdzie wcześniej nie istniała. Podobna zmiana dotyczy edukacji. Dzięki programowi „Dobry Start” w ciągu 10 lat wskaźnik skolaryzacji wzrósł z 25% aż do 87%. Władze umożliwiły dzieciom ze szkół publicznych korzystanie z oferty imprez kulturalnych, warsztatów robotyki czy kursów językowych, dostępnych wcześniej tylko dla uczniów ze szkół prywatnych. Inicjatywa wdrożona w biednych dzielnicach ma imponujący wpływ na polepszenie atmosfery, tworzenie więzi między rodzicami i motywację u dzieci.

play

Na przeciwnym biegunie jest koreańskie Songdo. Miasto było budowane od zera od 2004 r, a w 2016 r. mieszkało tu już 36 000 osób. Głównym założeniem Songdo jest funkcjonalność i bezpieczeństwo. Każdy mieszkaniec ma dostęp do Internetu. Systemy monitoringu pozwalają pilnować także dzieci na ulicach i w parkach, gdyż prywatność jest tu mniej istotna niż bezpieczeństwo. Centralna ewidencja pozwala śledzić i optymalizować zużycie wody i energii elektrycznej. Nie ma tu praktycznie zbrodni ani wypadków.

Songdo to miasto „testowe”, forpoczta inteligentnych systemów, na bazie których w przyszłości mogą być budowane miasta. Elektroniczne samochody, które komunikują się ze sobą, światła uliczne dopasowane do ruchu, inteligentne budynki sterujące wentylacją, oświetleniem i energią oraz dostarczające mieszkańcom usług takich jak rezerwacja stolika w restauracji to tylko część rozwiązań, które twórcy Songdo wprowadzają w życie.

play

Czwarty bohater wystawy, Kopenhaga, reprezentuje podejście zrównoważone stworzone przez wybitnego duńskiego urbanistę Jana Gehla. To przykład „zielonego tygrysa”, miasta ekologicznego. U źródeł sukcesu Gehla leży współpraca z małżonką, zajmującą się psychologią. Gehlowie spędzili wiele godzin na obserwacji zachowań ludzi w mieście. Zaznaczali trasy ich spacerów, analizowali miejsca, w których się zatrzymywali. Obserwacje doprowadziły ich do stwierdzenia, że człowiek to istota o wzroście od półtora do dwóch metrów, poruszająca się z prędkością 4 km/h, ciekawa innych ludzi, lubiąca ich obserwować. Później swoje wnioski wykorzystali w praktyce, wdrażając je m.in. w Kopenhadze, która do dziś kroczy ścieżką wytyczoną przez Gehlów. Widać to m. in. na ulicach: w dwumilionowym mieście jest 5 razy więcej rowerów niż samochodów. Do dyspozycji mieszkańców jest 400 km ścieżek rowerowych, z których codziennie korzysta 40 000 rowerzystów.

play

Nowe wyzwania, proste rozwiązania

Paryska wystawa pokazała, jakie są główne czynniki i kierunki rozwoju miast. Można tu było zobaczyć nowe zastosowania technologii cyfrowych, które zmieniają miasto i dostarczają o nim informacji zwrotnych. To wszystko nie daje jednak prostej odpowiedzi na pytanie: co dalej? A właśnie to najbardziej interesowało internautów, gdy zadawali pytania na stronie internetowej. Na pytania odpowiadali eksperci z dziedziny urbanistyki, infrastruktury i ochrony środowiska. Najczęściej poruszane kwestie dotyczyły środowiska naturalnego: Czy w ciągu trzydziestu lat jest możliwe stworzenie całkowicie ekologicznego miasta?

Anne Grenier, architekt i urbanistka, zatrudniona w ADEME (francuskiej agencji ds. ochrony środowiska i zarządzania energią) i członkini zespołu naukowego wspierającego kuratora wystawy, wyjaśniała to tak: – Podstawową kwestią jest to, co należy rozumieć przez „całkowicie ekologiczne miasto”? Czy chodzi o metody budowy, używany sprzęt, infrastrukturę? A może liczy się tryb pracy i styl życia jego mieszkańców? Jeśli chodzi o możliwości konstrukcyjne i techniczne, to już dziś możemy skonstruować niewielkie „ekologiczne miasto”, które będzie działać jako samowystarczająca, wyizolowana struktura. Tylko czy takie miasto będzie rzeczywiście ekologiczne?

Odpowiadając internautom, Garnier odnosiła się też do koncepcji zrównoważonego rozwoju. – Musimy wymyślić nowe modele działań. To jest największe wyzwanie. Następnie należy rozważyć wyzwania instytucjonalne i polityczne, a następnie kwestie zarządzania, organizacji władz, interesariuszy i narzędzi regulacyjnych. Na trzecim miejscu są rozwiązania dotyczące równości, sprawiedliwości i akceptacji wszystkich obywateli twierdziła Anne Grenier. Jednocześnie przestrzegała przed nadmiernym interwencjonizmem: – Nasze miasta i nasze społeczeństwa rozwijają się w niepewnym świecie. Nie jesteśmy w stanie wszystkiego kontrolować. Zaakceptowanie tego to jest rewolucja kulturalna, przez którą musimy przejść. Problemy związane z miastem są kompleksowe, a jedne kwestie wpływają na inne. Lokalizacja mieszkań wpływa na dojazdy do pracy, dojazdy – na zanieczyszczenie środowiska, wszystko razem na rosnące zużycie energii.  

Ten wzajemny wpływ różnych czynników na rozwój miasta i na jakość wspólnoty budowanej przez jego mieszkańców dostrzegał już Jan Gehl. Urbanista powiedział kiedyś, że już sam typ dróg poprowadzonych przez miasto wpływa na wspólnotę i atmosferę miasta. W jaki sposób? Kierowcy dwóch jadących z naprzeciwka samochodów nie mają szans uśmiechnąć się do siebie, bo miną się za szybko. Ale już dwoje rowerzystów czy pieszych spokojnie może się wymienić uśmiechami – i w ten sposób, bez nadmiaru rozwiązań, budować wspólnotę.

Chcesz wiedzieć więcej? Polecamy trzy lektury:

  1. Wade Graham, Miasta wyśnione. Siedem wizji urbanistycznych, które kształtują nasz świat, przeł. Anna Sak, Karakter, Kraków 2016, 328 stron

Świetne wprowadzenie w świat architektury i urbanistyki. W Miastach wyśnionych Wade Graham, amerykański historyk i architekt krajobrazu, na trzystu stronach opisał historię siedmiu koncepcji architektonicznych i ich twórców, kontekstu, w jakim powstały, i wreszcie wpływu, jaki wywarły na kształt naszych miast. Goodhue i miasto romantyczne, neoklasycyzm Burnhama, miasto racjonalne Le Corbusiera, antymiasto Wrighta, miasto samoorganizujące się Jacobs i Duany’ego, miasto konsumenckie Gruena i Jerdego i wreszcie miasto techno-ekologiczne Tengego i Fostera. Wszystkie pomysły miały być odpowiedzią na problemy miast, degradację śródmieść, zatory komunikacyjne czy zanik poczucia wspólnoty. W Miastach wyśnionych” chcę pokazać, jak zobaczyć świat, który już zamieszkujemy, w nowym świetle, przekonać się, skąd się biorą nasze formy urbanistyczne – nasza architektura – w jaki sposób chcą nas kształtować, jak z kolei my kształtujemy je i jak uczestniczymy w tym całym procesie – pisze autor we wstępie.

Przeczytaj recenzję w serwisie Polityka.

 

  1. Charles Montgomery, Miasto szczęśliwe. Jak zmienić nasze życie, zmieniając nasze miasto, Wydawnictwo Wysoki Zamek 2015,  512 stron

Lektura pełna wniosków z psychologii, neurobiologii i własnych doświadczeń miejskich autora. Ujawnia, jak miasta mogą ukształtować nasze myśli i nasze zachowanie. Książka, która pokazuje nam, jak bardzo nasz dobrostan psychiczny zależy od jakości przestrzeni, w której przyszło nam żyć. Wielokrotnie nagradzany kanadyjski dziennikarz Charles Montgomery formułuje odpowiedzi na pytania o przyszłość miast na skrzyżowaniu urbanistyki i rozwijającej się nauki o szczęściu, zabierając nas w podróż po najbardziej dynamicznych miastach na świecie. Spotyka się z wizjonerskim burmistrzem, który wprowadził „seksowny” autobus, aby złagodzić zamieszki w Bogocie; architektem, który przeniósł doświadczenia średniowiecznych toskańskich miasteczek do współczesnego Nowego Jorku; aktywistą miejskim, który przekształca paryskie trasy szybkiego ruchu w plaże oraz z armią amerykańskich mieszkańców przedmieść, którzy zhakowali design własnych dzielnic. Pozycja, która daje nadzieję: poprzez modernizację miast i nasze własne dążenie do szczęścia, możemy skutecznie zająć się pilnymi wyzwaniami naszych czasów. Szczęśliwe miasto może uratować świat i wszyscy możemy pomóc je zbudować.

Pobierz bezpłatny fragment książki.  

 

3. Filip Springer, Wanna z kolumnadą. Reportaże o polskiej przestrzeni, Wydawnictwo Czarne 2013, 248 stron

Pozycja dla miłośników kryminałów o mocnych nerwach. Świetnie napisany katalog zbrodni, jakich dokonujemy od 25 lat w naszej przestrzeni. Rozlewanie się przedmieść, wielkie reklamy, grodzenie osiedli, zaniedbanie rzek, źle przygotowywane plany zagospodarowania przestrzennego, brak chodników, zapaść transportu publicznego. Springer jeździ po całej Polsce i rozmawia z ekspertami oraz zwykłymi użytkownikami przestrzeni miejskiej. I o ile wywiady z ekspertami są oczywiście ciekawe i inspirujące, o tyle najbardziej otrzeźwiające są te fragmenty, w których autor zadaje proste pytania o codzienność, na przykład: „jak daleko od domu jest szkoła twojego dziecka?”, które zmuszają do refleksji nad jakością naszego życia.  

Zobacz więcej informacji.  

Komentarze Facebook
Czytaj więcej z kategorii Miasto:

Przyszłość Warszawy – oczami prezydenta Michała Olszewskiego

O tym, jak zaniedbania można przekuć w sukces, co najbardziej się liczy w organizacji miejskiej przestrzeni i czego Warszawa może nauczyć „tłuste koty” Europy, z Michałem Olszewskim, Zastępcą Prezydenta miasta Warszawy, rozmawia Marta Smyrska.

Najczęściej czytany

PropTech w biurze. Oszczędności i komfort pracy w jednym

Biometryka, big data, sztuczna inteligencja i Internet rzeczy. Nowoczesne technologie odważnie wkraczają do biur na całym świecie. W ubiegłym roku szacunkowa wartość tego rynku sięgnęła prawie 3 miliardów dolarów. A rozwiązania już dawno przestały służyć tylko ograniczaniu kosztów funkcjonowania.