search-bar

Miasto

Placemaking, czyli rewitalizacja z wartością dodaną

Kilkukrotny wzrost wartości nieruchomości, lawinowo rosnąca liczba potencjalnych klientów dla handlu, prestiż dla wykonawcy i doskonały marketing dla miasta. Do tego - skuteczny magnes dla prestiżowych inwestorów. To tylko niektóre argumenty przemawiające za placemakingiem, czyli ideą rewitalizowania przestrzeni zgodnie z potrzebami użytkowników.

Rewitalizacja miejskich przestrzeni to nie tylko kwestia estetyki i odbudowa zabytkowych budynków. Korzyści, jakie może przynieść przemyślane i dobrze zaplanowane odrestaurowanie zaniedbanych, zapomnianych miejsc i przestrzeni, jest znacznie więcej.

Autorzy raportu „Placemaking. Value And The Public Realm” wydanego przez CBRE wskazują cztery najważniejsze:

  • poprawa wizerunku,
  • stworzenie miejsca atrakcyjnego dla mieszkańców, pracowników i odwiedzających,
  • możliwość zaadaptowania części odrestaurowanej przestrzeni do dodatkowej funkcjonalności – na przykład eventów lub wydarzeń kulturalnych,
  • nadanie rewitalizowanemu obiektowi unikalnego charakteru.

Takie podejście to właśnie placemaking, czyli myślenie o przestrzeni przez pryzmat i potrzeby ludzi, którzy będą z niej korzystać. Tworzenie miejsc, w których ludzie chcą przebywać, pracować, mieszkać czy się bawić.

- Dobrym przykładem są dzisiejsze centra handlowe. Na ich terenach powstają place miejskie, duże przestrzenie publiczne: bezpieczne, przygotowane do tego, żeby poruszało się po nich wielu ludzi. Wypełniane są atrakcjami, które przyciągają potencjalnych klientów, odpowiadając na ich potrzeby: restauracjami, placami zabaw dla dzieci, przestrzenią rekreacyjną - wylicza Magdalena Frątczak, Senior Director, Head of Retail Department w CBRE. - Dziś nie zamykamy się na sam budynek centrum handlowego, tylko wychodzimy do ludzi. Nie trzeba być klientem, żeby z tych otwartych części korzystać.

share share share

– W placemakingu przestrzeń musi być budowana dla ludzi, zaprojektowana i wykonana w trosce o środowisko, z uwzględnieniem jej długofalowego wpływu na miasto i mieszkańców. Wnętrza powinny gwarantować komfortowe warunki pracy lub życia, a w najbliższym otoczeniu powinna pojawić się przestrzeń sprzyjająca relaksowi. Na przykład siłownia zewnętrzna lub ścieżka do biegania – tak Adam Targowski, menadżer ds. zrównoważonego rozwoju w Skanska Commercial Development Europe opisuje kulisy placemakingowej kuchni.

 

Rewitalizacja tworzy nową jakość

Przykłady spektakularnych, udanych projektów rewitalizacyjnych, w których zastosowana została idea placemakingu bronią się same.

  • „Nowa Papiernia” we Wrocławiu, dzięki przebudowie budynków XIX-wiecznej fabryki papierów w apartamentowce z industrialnymi loftami, tchnęła życie w jedną z najbardziej ponurych dotąd dzielnic miasta.
  • Projekt „Nowe Gliwice” zmienił tereny zlikwidowanej kopalni w nowoczesny kompleks biurowo-technologiczny: Centrum Edukacji i Biznesu, nazywane śląską Doliną Krzemową.
  • „Superścieżka” w Krakowie to największy w Polsce eksperyment miejski. Na powierzchni 5 hektarów powstał plac zabaw z ekologicznych materiałów, fontanna oraz przyjazna mała architektura i tereny zielone. W projektowaniu brali udział mieszkańcy, architekci, władze miasta i lokalni przedsiębiorcy.
  • Łódzka Manufaktura, przez lata niszczejąca i opuszczona fabryka włókiennicza, która dziś jest centrum handlowym, rozrywkowym i kulturalnym miasta. Po odrestaurowaniu stała się też atrakcją turystyczną.

– Manufaktura jest cudownym przykładem integracji tkanki miejskiej z centrum handlowym. Właściciel stworzył w Manufakturze miejsce spotkań dla klientów, mieszkańców i turystów i przestrzeń jest cały czas moderowana: koncerty, wystawy, a sam rynek wpisuje się pięknie w historię Łodzi – chwali Magdalena Frątczak z CBRE. – Na przykład fontanna w miejscu koryta rzeki Łódki nadaje dodatkowej tożsamości i charakteru, przy okazji aktywizując społeczność lokalną i daje fantastyczną przestrzeń do wykorzystania.

Ideę placemakingu wdraża też Echo Investment przy realizowanym właśnie przedsięwzięciu Browary Warszawskie.

- Obecnie mieszkańcy miast coraz mocniej angażują się w to, co się dzieje w ich dzielnicy, są aktywni na rzecz swoich lokalnych społeczności. Są też żywo zainteresowani tym, aby przestrzeń wokół nich stawała się ładniejsza, bardziej użyteczna, ciekawa i przyjazna - tłumaczy Paweł Słupski, PR Coordinator w Echo Investment. - Każde przedsięwzięcie, którego celem jest odrestaurowanie z szacunkiem dla historii danego miejsca czy jego fragmentu, spotyka się z uznaniem społeczności. Jeśli inwestor z sukcesem przeprowadzi taką operację może liczyć na korzyści wizerunkowe, dobry odbiór całej inwestycji i miano firmy przyjaznej mieszkańcom.

share share share

Jak poznać potrzeby?

Dobrych wzorów jest w Polsce wiele. Jednak miarą udanego placemakingu nie jest skala inwestycji, a jej charakter, uwzględniający potrzeby ludzi, którzy będą z niej korzystać. Skąd jednak czerpać taką wiedzę?

– Pierwsza rzecz, która pozwala ustalić takie potrzeby to analiza otoczenia. Przeprowadza się też badania wśród mieszkańców i pyta czego najbardziej potrzebują. To są grupy reprezentatywne. Od 500 do 1500 mieszkańców z danego obszaru – tłumaczy Magdalena Frątczak z CBRE. – Porównuje się też projekty światowe, które spełniają podobne kryteria i wybiera te pomysły, które będą służyć większej liczbie ludzi i są perspektywiczne. Gdyby część mieszkańców chciała na przykład amfiteatru, część placu zabaw, a miejsca mamy tylko na jeden projekt – trzeba się zastanowić, co będzie bardziej praktyczne i częściej wykorzystywane. W takiej sytuacji postawiłabym na dobry plac zabaw. Ma większą „siłę rażenia”, wspierając rozwój i kreatywność dzieci.

W przypadku projektu Centrum Praskie Koneser w Warszawie przez dwa lata prowadzone były analizy i konsultacje. Inwestor pytał firmy doradcze o pomysły na organizację przestrzeni, a w swojej analizie uwzględniał istniejące obiekty komercyjne – dużą galerię handlową lub tez planowane inwestycje jak powstającą stację metra. Dzięki temu pojawia się na mapie Warszawy kolejne miejsce, które warto odwiedzić nie tylko ze względu na ofertę handlową a na obecność w projekcie Google Campus. Poza tym wkrótce otwiera się na przykład Muzeum Wódki, nawiązujące do Fabryki Wódek Koneser. Właśnie takie niestandardowe rozwiązania, również komercyjne, wykorzystujące historię miejsca, odnoszą sukces.

Przy projektowaniu realizowanej przez Skanska krakowskiej Superścieżki, czyli terenu pomiędzy Rondem Mogilskim i Grzegórzeckim, wzięli udział mieszkańcy, a opiekę nad przedsięwzięciem objęło dwóch wiceprezydentów miasta.

 

- Odbyły się 4 spotkania warsztatowe, podczas których ponad 200 zaangażowanych osób zużyło dziesiątki metrów kalki kreślarskiej i kilogramy plasteliny. W efekcie powstało blisko 70 pomysłów - opowiada Adam Targowski ze Skanska Commercial Development Europe. - Podsumowaniem warsztatów była wystawa na Rondzie Mogilskim. W Teatrze Variete miała miejsce otwarta debata. W jej trakcie mieszkańcy Krakowa (blisko 150 osób) wybrali jaki kształt przyjmie półkilometrowy odcinek wzdłuż alei Powstania Warszawskiego.

share share share

Kolejnymi etapami była publiczna prezentacja koncepcji projektu, piknik rodzinny dla mieszkańców Grzegórzek i Krakowa oraz konkurs na projekt rzeźby na skwerze im. Mariana Eilego. Projekt okazał się tak udany, że miasto Kraków ten sam model współpracy zastosowało przy kolejnym przedsięwzięciu – Parku Reduta.

Placemaking to jednak filozofia długofalowa. To proces, który z czasem powinien ewoluować wraz ze zmianami potrzeb i oczekiwań. Zwłaszcza, że dobre projekty odrestaurowania budynków i rewitalizacji przestrzeni zachęcają sąsiadów – okoliczne firmy, instytucje i społeczności – aby również zadbać o własne przestrzenie, poprawiając ich wizerunek i funkcjonalność.

 

Placemaking opłaca się wszystkim

Na potrzeby raportu „Placemaking. Value And The Public Realm” eksperci firmy CBRE przeprowadzili analizę jedenastu zrewitalizowanych przestrzeni w różnych regionach świata. Wnioski? Oprócz poziomu zadowolenia mieszkańców i użytkowników, rośnie też wymierna wartość inwestycyjna.

  • Duke of York Square w Londynie:
    rewitalizacja XIX-wiecznej szkoły dla sierot w ekskluzywne tereny handlowe, usługowe i kulturalne z cyklicznym, największym w Londynie targiem zdrowej żywności;
    wzrost wartości nieruchomości w okolicy o 333%.
  • Porta Nuova w Mediolanie:
    rewitalizacja terenów elektrowni z 1810 roku w nowoczesne centrum biznesowe z Torre Diamante – najwyższym we Włoszech drapaczem chmur;
    wzrost wartości powierzchni biurowych w okolicy o 46%, mieszkalnych 150%.
  • Israels Plads w Kopenhadze:
    zaadaptowanie terenów po dawnych fortyfikacjach miejskich na potrzeby rekreacyjne, uprawiania sportu oraz prowadzenia drobnego handlu;
    wzrost liczby odwiedzających o 55%.

– Przykładem takiej sytuacji jest renowacja zabytkowej Wilii Fabrykanta przy ul. Grzybowskiej 58, która wchodzi w skład historycznej tkanki dawnych Browarów Warszawskich. To nasza flagowa inwestycja, gdzie przyszłość spotyka się z przeszłością właśnie za sprawą drobiazgowej renowacji aż czterech zabytkowych budynków – podkreśla Paweł Słupski z Echo Investment – Prace zostały już zakończone i od ubiegłego roku mieszkańcy Woli mogą podziwiać zabytkową willę w pełnej okazałości. Na parterze urządziliśmy nie tylko biuro sprzedaży, ale również multimedialną wystawę poświęconą historii Browarów Warszawskich. Na piętrze dodatkowo przewidujemy atrakcyjne funkcje, w tym kulturalne.

Dobrze zaplanowana i przeprowadzona rewitalizacja to doskonały magnes dla biznesu. Atrakcyjna przestrzeń przyciąga kolejne inwestycje i staje się kołem zamachowym dla rozwoju całej okolicy.

– Ważna jest otwartość inwestora czy dewelopera na nowe rzeczy i odwaga, żeby myśleć perspektywicznie. Dziś nie wystarczy patrzyć przez pryzmat finansów, ale człowieka: pracownika czy klienta, którego obecność zbuduje wartość miejsca. Żeby osobom, które będą z przestrzeni korzystać, było przyjemnie w niej przebywać – podsumowuje Magdalena Frątczak z CBRE. – Ci, którzy nie boją się ryzyka, odcinają kupony. Powierzchnie biurowe w Centrum Praskim Koneser wynajęte są w ponad 92%. Życzyłabym wszystkim takiego wyniku. To pokazuje, że było warto i że takie podejście procentuje. Na początku faktycznie koszt jest większy, ale na koniec cały projekt odnosi większy sukces. Również finansowy.

 

Przeczytaj raport CBRE Placemaking. Value And The Public Realm:
Pobierz

Wypowiadali się:

Magdalena Frątczak

Senior Director, Retail Agency @CBRE

Magdalena jest ekspertką w opracowywaniu szytych na miarę rozwiązań dla sektora handlowego. W swojej karierze wspierała międzynarodowe sieci handlowe oraz inwestorów w zakresie rozwoju biznesu, rozwoju marki, a także przy opracowaniu strategii komercjalizacji obiektów. W obszarze jej specjalizacji znajdują się tematy związane ze współpracą z miastem, planowaniem przestrzeni miejskiej czy ścieżką zakupów konsumentów. Magdalena jest współautorką wielu ciekawych publikacji na temat zmian zachodzących na rynku handlowym, z perspektywy konsumentów czy inwestorów. W IDEA LAB pisze o trendach w branży handlowej, perspektywach dla tego sektora oraz zmianach, jakie czekają rynek w erze e-commerce

Zobacz ostatnie wypowiedzi naszego eksperta:

Placemaking, czyli rewitalizacja z wartością dodaną
Adam Targowski

menadżer ds. zrównoważonego rozwoju @Skanska

Zobacz ostatnie wypowiedzi naszego eksperta:

Placemaking, czyli rewitalizacja z wartością dodaną
Paweł Słupski

PR Coordinator @Echo Investment

Zobacz ostatnie wypowiedzi naszego eksperta:

Placemaking, czyli rewitalizacja z wartością dodaną
Komentarze Facebook
Czytaj więcej z kategorii Miasto:

Ulice handlowe. Każde miasto powinno mieć wizytówkę

Jednym z wyznaczników nowoczesności i przyjazności współczesnego miasta jest dobry dostęp do handlu i usług. A o jego prestiżu świadczą tak zwane high streets, czyli ulice handlowe. Analitycy firmy CBRE sprawdzili, jak funkcjonują największe ulice handlowe w Polsce i jakie mają perspektywy na przyszłość.

Najczęściej czytany

PropTech w biurze. Oszczędności i komfort pracy w jednym

Biometryka, big data, sztuczna inteligencja i Internet rzeczy. Nowoczesne technologie odważnie wkraczają do biur na całym świecie. W ubiegłym roku szacunkowa wartość tego rynku sięgnęła prawie 3 miliardów dolarów. A rozwiązania już dawno przestały służyć tylko ograniczaniu kosztów funkcjonowania.