search-bar

Organizacja

Jak zbudować najlepszy zespół?

Aby wygrać na dzisiejszym rynku, nie potrzebujesz już tylko najlepszych ludzi, potrzebujesz zaangażowanego i sprawnego zespołu. Best Year Yet to proces zmian w zespole rozpoczynający się od wzięcia odpowiedzialności za rezultaty pracy. Ta niezwykle skuteczna metoda zarządzania przez cele od ponad 30 lat stosowana jest w biznesie. Zobacz, w czym BYY może pomóc twojemu zespołowi.

W skrócie

Firmy szukają sposobów na sprawniejsze zarządzanie, większą wydajność oraz na osiąganie wyższych zysków. Metoda zarządzania przez cele, czyli Best Year Yet, skutecznie rozwiązała te problemy już w wielu firmach na świecie. Wyjątkowe w tej metodzie jest usuwanie ograniczeń blokujących sukces firm i managerów.

Opisywane zjawiska

Praca według metody BYY kładzie nacisk na udział każdego członka zespołu w planowaniu, wyciąganie wniosków z sukcesów i porażek, badanie postaw i ograniczeń, branie odpowiedzialności za konkretne obszary działalności firmy oraz regularne sprawdzanie stopnia realizacji planów.

Warto wiedzieć

Dzięki wdrożeniu BYY firmy zwiększają efektywność, wyniki finansowe oraz udziały w rynku. Projekty realizowane są o czasie i w budżecie. Zespoły koncentrują się na kluczowych celach, co przyczynia się do powstania kultury organizacyjnej opartej na wydajności.

Metoda zarządzania przez cele, czyli Best Year Yet,  jest znana z rezultatów, jakie przynosi. Z BYY korzysta obecnie na świecie ponad 1000 firm, między innymi Coca-Cola, Procter & Gamble, Virgin, ING, Heineken czy Dell. – Metoda ta potrafi porwać managerów i ich zespoły. I sprawić, że wdrażają ją z pełnym przekonaniem – uważa Katarzyna Jarośka-Kurowska, coach i trener BYY ze Smart Management, partnera firmy BYY w Europie Centralnej i Wschodniej.

W Best Year Yet, podobnie jak w standardowych programach MBO (Management by Objectives), projekt jest realizowany w rocznych cyklach, które dzieli się na miesięczne etapy. Czym w takim razie BYY wyróżnia się spośród innych metod? Najkrócej można powiedzieć, że wartościami. – Tym, co ja najbardziej sobie cenię w BYY, jest nadawanie pracy sensu. Jej zadaniem jest wzbudzenie w pracownikach i ich szefach większego poczucia odpowiedzialności za organizację oraz zmiana dotychczasowych postaw – mówi Katarzyna Jarośka-Kurowska.

To metoda, która przekształca zespół, a zwłaszcza jego lidera. Beata Wanic, zastępca dyrektora w Śląskim Centrum Społeczeństwa Informacyjnego tak opisuje ten proces: – Wdrożenie metody BYY w firmie na pewno pozwoliło mi lepiej poznać moje mocne i słabe strony. Metoda ta zmusiła mnie do doskonalenia się w planowaniu, co tylko wychodzi firmie na dobre. Uświadomiła mi też, jak ważne jest planowanie wspólne: kierownik – pracownik, czyli comiesięczna praca ze swoimi podwładnymi.

Trening odpowiedzialności: BYY nikogo nie zostawia bez pomocy i wsparcia

Często w firmach za dany obszar działalności nie odpowiada nikt lub osoba, która jest już obciążona innymi obowiązkami. BYY wymaga, by każdy obszar miał swojego lidera, a odpowiedzialności nie były nakładane ponad miarę. Niezrozumienie roli lidera w organizacji powoduje, że podczas spotkań z coachem BYY pracownicy opierają się przed przyjęciem tej roli, ponieważ sądzą, że będą mieli dużo więcej obowiązków. Z czasem jednak przekonują się, że praca lidera to przede wszystkim odpowiedzialność i rozdzielanie pracy pomiędzy poszczególne osoby ‒ i że właściwie to świetnie sobie z tym radzą. Wzrasta ich poczucie własnej wartości, stają się aktywni, wywiązują się ze zobowiązań.

Pracownikowi, który nie potrafi sobie z czymś poradzić, pomaga coach lub inna osoba zaangażowana w projekt. Jeśli na spotkaniu zespołu okaże się, że ktoś nie wywiązał się z założonego planu, czy nie osiągnął założonego celu, to zgodnie z metodą BYY najważniejsze staje się wtedy nie poszukiwanie winnego, ale odpowiedzi na pytania, jak teraz rozwiązać problem i osiągnąć cel. Pojawia się wyzwanie, któremu razem trzeba stawić czoło. W ten sposób BYY nadaje kierunek działaniom zespołu – działania te są cały czas nastawione na osiąganie wszystkich zaplanowanych celów.

Spotkania zespołu, które są stałym elementem metody, odkrywają słabe ogniwa. Jeśli ktoś nie realizuje zadań lub przychodzi na zebrania nieprzygotowany, nie jest w stanie na spotkaniu tego ukryć. K. Jarośka-Kurowska opowiada o przypadku pracownika, który w miarę dobrze funkcjonował do chwili, kiedy zgodnie z BYY zostały wprowadzone w jego firmie spotkania zespołu. Na każdym z nich ten pracownik musiał się tłumaczyć, dlaczego nie zrobił tego, do czego się zobowiązał. Na jednym z nich zemdlał, a po pół roku zwolnił się. Okazało się, że cały czas zaprzątały go sprawy jego własnej firmy, którą prowadził równolegle. Jak widać, warto wprowadzić comiesięczne spotkania zespołu, aby pomóc również pracownikom zdefiniować ich własne priorytety.

 

W planowaniu uczestniczą wszyscy kluczowi pracownicy

Jeśli firma narzuca cele odgórnie, pracownicy nie tylko mogą nie utożsamiać się z nimi, bo ich nie rozumieją, ale też nie akceptować ich z wielu innych powodów. BYY dba o to, by pracownicy dobrze zrozumieli cele i zaakceptowali je. Wychodzi z założenia, że cele powinny być ustalane dla całego przedsiębiorstwa, dla wszystkich zespołów i dla każdego pracownika. Dlatego na całodniowe sesje planowania zapraszani są wszyscy kluczowi pracownicy, którzy podczas takiego spotkania mogą przedstawić swoją perspektywę i zgłosić uwagi do omawianych planów. Daje im to poczucie wpływu na firmę i przynależności do niej. Często najlepszym strategiem okazuje się osoba, której nikt wcześniej nie podejrzewałby o taki talent.

Jak pokazuje doświadczenie Katarzyny Jarośki-Kurowskiej, wyznaczenie celów to dla wielu firm bardzo trudne wyzwanie. Problemem wielu organizacji jest nieumiejętność pracy na liczbach. Nawet jeśli w planie rocznym zostanie zapisane, o ile procent firma chce zwiększyć sprzedaż, to nie zamienia tego na konkretne liczby: sprzedaży kwartalnie, środków do pozyskania miesięcznie, handlowców do przeszkolenia w danym miesiącu. Tymczasem, jak twierdzi K. Jarośka-Kurowska, wszystko trzeba zaplanować w liczbach: ile wydarzeń zostanie przeprowadzonych, jak będą rozplanowane w czasie, ile środków firma chce pozyskać z poszczególnych źródeł.

 

 

Monitorowanie wyników scala zespół

W BYY zespoły spotykają się na comiesięcznych sesjach poświęconych analizie postępów w realizacji rocznego planu. Organizuje się je po to, aby zespół orientował się na bieżąco, ile mu jeszcze brakuje do osiągnięcia celu rocznego i by mógł świadomie wprowadzać korekty. Jest to również okazja, żeby z analizy projektów zespół wyciągnął wnioski na przyszłość, co można było zrobić lepiej. Ustalenie cyklu comiesięcznych spotkań ewaluacyjnych jest jednym z działań, które możesz wprowadzić w swojej firmie od razu.

W śledzeniu wyników i planów pomaga aplikacja MBO Assistant dająca wgląd w cały proces dążenia do celów. Aplikacja ta jest neutralna – nie ocenia, nie wartościuje, po prostu pokazuje dane. Jest doskonałym źródłem mierzalnych rezultatów i drogowskazem do realizacji dalszych planów.

Taka stała i prowadzona według określonego, zdefiniowanego schematu analiza, wsparta oprogramowaniem online, które monitoruje postępy i ułatwia planowanie kolejnych działań, z jednej strony stanowi podstawę dla dyscyplinowania zespołów na potrzeby realizacji celów firmowych i indywidualnych pracowników, z drugiej zaś wpływa na ich rozwój, zmianę ścieżki kariery i jest niesamowitym elementem team buildingu – podsumowuje Katarzyna Jarośka-Kurowska.

Nie ma sensu zatrudniać najlepszych ludzi, jeśli nie stworzysz z nimi zespołu.

Zastanawiasz się, czy BYY sprawdzi się w Twojej organizacji? Poniżej przedstawiamy 7-punktową listę kontrolną. Jeśli którykolwiek punkt dotyczy Twojej firmy, BYY może Ci pomóc!

1. Plany strategiczne nie przynoszą oczekiwanych efektów.
2. Wiele informacji ginie u nas po drodze z powodu słabej komunikacji.
3. Priorytety i cele znane są głównie kierownictwu najwyższego szczebla.
4. W ciągu roku rzadko sprawdzamy postęp w realizacji głównych celów rocznych.
5. Brakuje nam systemu sprawdzania wydajności i wprowadzania korekt w tym zakresie.
6. Wszyscy są przyzwyczajeni do obniżonej wydajności.
7. Nie mamy silnej kultury organizacyjnej.

Więcej o metodzie na stronie http://bestyearyet.com/

Przeczytaj case study wdrożenia BYY ‒ pomyślne przeprowadzenie przez zmiany w organizacji

To był „czarny czwartek”. Z zarządu firmy internetowej z dnia na dzień odeszły dwie osoby, które zabrały ze sobą połowę pracowników. Jedna z założycielek, która pozostała, miała uzasadnione obawy, czy poradzi sobie z prowadzeniem firmy i dostarczeniem oczekiwanych rezultatów dla klientów. W spotkaniu kryzysowym uczestniczyły cztery osoby. Miał do nich dołączyć pracownik odpowiedzialny za kadry i finanse. Niestety, nie zgodził się z obawy, że nie podoła nowym obowiązkom.

W tym trudnym dla firmy momencie pojawiła się Katarzyna Jarośka-Kurowska ze Smart Management. Razem z zarządem opracowała dla firmy nowy plan i nowy podział obowiązków. Dodatkowo pani Katarzyna jako coach BYY postawiła przed sobą zadanie, by przekonać niezdecydowanego pracownika do wejścia do zarządu. Po roku pracy w nowych warunkach firma osiągnęła 100% zakładanych celów finansowych. Pracownik z kadr i finansów został pełnoprawnym członkiem zarządu i zaproponował unowocześnienie swojego działu, z nową księgową i nowymi specjalistami. W drugim roku działalności firma osiągnęła 150% założonego planu finansowego, a szefowa całkowicie przekazała odpowiedzialność za poszczególne obszary działalności swoim nowym liderom.

Stałą bolączką firmy był też fakt, że nowo zatrudnione osoby, które przechodziły szkolenia i poznawały know how firmy, często odchodziły z pracy w poszukiwaniu lepszych zarobków. Przychodziły nowe, które trzeba było przeszkolić. Comiesięczne spotkania BYY, na których rozmawiano o pojawiających się problemach, przyniosły nowy model współpracy. Firma postanowiła zlecać odchodzącym osobom część pracy do wykonania na umowę o dzieło. Obie strony były zadowolone.

Wypowiadali się:

Katarzyna Jarośka-Kurowska

CEO & Founder Smart Management

Certyfikowany i doświadczony Executive & Business Coach (certyfikaty Best Year Yet: Fast Track Facilitator i Live Your Life Coach) świadczy usługi dla kadry kierowniczej i przedsiębiorców, którzy chcą rozwijać siebie i swoje biznesy oraz lepiej i pełniej żyć.

Specjalizuje się we wdrażaniu rozwiązań, które pomagają organizacjom osiągać wyznaczone cele, a ludziom - w pełni realizować swój potencjał. Pomaga zbudować zmotywowane, nastawione na sukces zespoły, pracujące w sposób zaplanowany i skuteczny. Po wdrożeniu Best Year Yet firmy zwiększają swoją efektywność, poprawiają wyniki finansowe oraz udziały w rynku. Prowadzi również executive coaching dla kadry kierowniczej.

Zobacz ostatnie wypowiedzi naszego eksperta:

Jak zbudować najlepszy zespół?
Komentarze Facebook
Czytaj więcej z kategorii Organizacja:

Warto być w Warszawie. To kosztuje, ale i opłaca się jak nigdy dotąd

O zaletach prowadzenia firmy IT w Warszawie mówi Mikołaj Czajkowski – Co-Owner i General Manager w spółce technologicznej Move Closer.

Najczęściej czytany

PropTech w biurze. Oszczędności i komfort pracy w jednym

Biometryka, big data, sztuczna inteligencja i Internet rzeczy. Nowoczesne technologie odważnie wkraczają do biur na całym świecie. W ubiegłym roku szacunkowa wartość tego rynku sięgnęła prawie 3 miliardów dolarów. A rozwiązania już dawno przestały służyć tylko ograniczaniu kosztów funkcjonowania.