search-bar

Rozwój

Stres w pracy – pozytywny bodziec, czy zabójca kreatywności?

Bezrobocie spada, stabilność zatrudnienia rośnie, pracodawcy inwestują coraz więcej w employer branding, a… mimo to 27 proc. z pracowników uskarża się na codzienny stres w pracy, a co trzeci z nich uważa, że firma nie jest tym zainteresowana. Aż 17,4 proc. wszystkich zwolnień L4 stanowiły w 2017 roku te związane ze złym stanem psychicznym. Kiedy stres jest pozytywnym bodźcem do działania, a kiedy zaczyna mieć negatywny wpływ na naszą pracę? Jak sobie z nim radzić?

Z badań Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju wynika, że w 2017 roku statystyczny Polak przepracował średnio 1928 godzin, czyli aż o 565 godzin więcej niż Niemiec. Niestety w ślad za ilością nie idzie jakość – zarówno pracy, której efektywność jest dyskusyjna, a satysfakcja z niej umiarkowana, jak i życia – na które nie pozostaje nam ani czasu, ani chęci. Jak zauważa Eurostat – pracujemy średnio 14 godzin w biurze, a potem – przenosimy się z nią do domu[1]. To, że odczuwamy z tego powodu stres, nie może dziwić, ale jego skala jest alarmująca. Stres codziennie odczuwa co trzeci z nas, co na tle Holandii – gdzie stresuje się co 10 pracownik – wygląda zatrważająco.

Rynek rośnie, a nastrój spada

Sytuacja na rynku pracy konsekwentnie się poprawia. Bezrobocie – mimo że w grudniu po raz pierwszy od roku minimalnie wzrosło (z 5,7 do 5,8 proc.[2]) – od lat spada – jeszcze cztery lata temu bezrobotnych było ponad dwa razy więcej niż dzisiaj. Spada też liczba umów cywilnoprawnych, zwłaszcza tych najmniej korzystnych dla pracownika, czyli umów o dzieło. W 2017 roku było ich 121 tys., rok wcześniej 144 tys., a w 2015 roku – 188 tys[3]. Sytuacja „samozatrudnionych” też się polepszyła. W II kwartale 2017 roku było ich co prawda 2882 tys., ale zjawisko „wypychania” pracowników na działalność gospodarczą przez pracodawców maleje – jako ten powód założenia firmy wskazało tylko 85 tys. (tj. 2,9%)[4].

Sytuacja obiektywnie się więc poprawia, ale w ślad z nią nie zawsze idzie nastrój pracowników. W 2010 roku, czyli bezpośrednio po kryzysie finansowym, ogólnoświatowe badania ujawniły, że 58 proc. przedsiębiorstw na całym świecie odnotowało wzrost poziomu stresu wśród swoich pracowników[5]. Wisiało nad nimi widmo redukcji zatrudnienia, często zresztą uzasadnione. Teraz jednak – mimo że możliwości podjęcia pracy jest statystycznie więcej – stres pozostaje na wysokim poziomie, bo jej jakość, czyli warunki płacowe i pozapłacowe wciąż bywa różna[6].

Co nas stresuje dzisiaj?

Jedną z przyczyn tego stanu rzeczy jest paradoksalnie… digitalizacja. Z jednej strony – rozwój technologii stworzył i wciąż tworzy wiele nowych miejsc pracy nie tylko dla osób z wykształceniem technicznym; z drugiej jednak – stawia pracowników przed wyzwaniem ciągłego uczenia się nowych narzędzi, uzupełniania kompetencji, a czasem całkowitego przesterowania kariery. Dodatkowo, automatyzacja, która dla firm stanowi oszczędność czasu i pieniędzy, dla pracowników staje się konkurencją, a systemy ocen oparte na algorytmach i średnich – wykluczają jakąkolwiek niedyspozycję. To wszystko dotyczy zwłaszcza starszych lub mniej wykwalifikowanych pracowników, ale ci, którym technologia nie przysparza problemów, też odczuwają związany z nią stres. Jest on najczęściej powodowany koniecznością realizowania wielu zadań jednocześnie, krótkimi terminami ich wykonania, a także – bardziej ogólnie – brakiem jasnej wizji zawodowej ścieżki w rzeczywistości, w której co chwilę tworzą się nowe profesje.

Kiedy stres pomaga?

Czy jednak stres przeszkadza w pracy, czy wręcz przeciwnie – motywuje do większego wysiłku? Odpowiedź jest nie tylko niejednoznaczna, ale też – wbrew pozorom – nie jest uzależniona wyłącznie od osobistych cech pracownika. Owszem, indywidualna odporność na stres ma znaczenie, ale – również dlatego, że jedynie nią nie da się odgórnie zarządzać – nie jest tak istotna jak inne – zwłaszcza dla pracodawcy.

Ogólnie rzecz biorąc, istnieje optymalny poziom stresu, który wytrąca z relaksu i „zmusza” do efektywnego działania, pobudzając kreatywność i wytrzymałość. Towarzyszy wyzwaniom, zmianom i nieoczekiwanym okolicznościom, pomagając nam zdobywać doświadczenia. Bez niego rozwój nie jest możliwy.

Stres staje się jednak destrukcyjny, gdy jest długotrwały lub nieadekwatny. Może wynikać ze złych warunków w pracy (np. braku odpowiednich narzędzi, złego oświetlenia,  hałasu), ale i wymagań (braku kontroli lub/i braku wsparcia przełożonych przy dużej odpowiedzialności). A długotrwały stres ma daleko idące konsekwencje. Dla pracowników może oznaczać problemy psychiczne, nawet depresję oraz dolegliwości psychosomatyczne. Dla pracodawców – dodatkowe koszty.

Za stres pracowników często płaci pracodawca

Z danych przytaczanych za serwisem money.pl wynika, że – szacunkowo – na skutek spadku efektywności związanej z wielozadaniowością tracimy 28 proc. typowego dnia pracy[7]. Ponadto, wielozadaniowcy, którzy częściej odczuwają niszczący stres, popełniają więcej błędów, podejmują mniej trafnych decyzji i przeszacowują czas wykonywania poszczególnych zadań, co dla pracodawcy również rodzi konsekwencje finansowe. Podobnie zresztą jak absencje, bo długotrwały stres, a więc wynikające z niego dolegliwości zwykle wymuszają na pracowniku skorzystanie z L4 lub wręcz rezygnację z zatrudnienia.

Koszty związane z nieobecnością pracowników lub ich zwiększoną rotacją ponosi więc  pracodawca, ale – dbając o komfort pracowników – może on zarządzać tymi czynnikami. Employer branding to zintegrowane podejście do pracowników, zarówno przyszłych (w tym ich skuteczna rekrutacja) jak i obecnych. To nie tylko dbałość o atmosferę i organizację pracy, ale również kulturę komunikacji, które mobilizują do efektywności i rozwoju. Coraz więcej mówi się wręcz o podejściu Wellbeing, czyli dbaniu o dobrostan pracowników i to na każdym poziomie: nie tylko fizycznym, ale również emocjonalnym. Wellbeing zatacza coraz szersze kręgi i jest widoczny nie tylko w tworzeniu wspaniałych przestrzeni biurowych, dopasowanych do potrzeb pracowników, zapewnianiu zajęć sportowych, zdrowych posiłków, ale również w szeregu działań motywacyjnych i wspierających rozwój. W najbardziej innowacyjnych branżach takie podejście wymusił już rynek, ale warto pamiętać, że ze stresem trzeba walczyć również na własną rękę. Oto mini-poradnik.

Jak radzić sobie ze stresem?

W pracy:

  • zdefiniuj zakres swoich obowiązków

Ustal swoje priorytety w porozumieniu z przełożonym, oszacuj czas wykonania zadań a w razie pojawienia się niespodziewanych problemów poinformuj o możliwych opóźnieniach w stosunku do pierwotnego planu.

  • poproś o feedback

Udzielanie feedbacku powinno już być standardem. Jeśli jednak wciąż czekasz, przypomnij o nim swojemu przełożonemu. Jasna ocena sytuacji zapewnia poczucie spokoju i komfortu z jednej strony, z drugiej – umożliwia rozwój.

  • zadbaj o porządek w miejscu pracy

Dobrze zorganizowana przestrzeń sprzyja koncentracji i przyspiesza realizację zadań, źle – może nawet zwiększać predyspozycje do zaburzeń, taki jak np. problemy z zasypianiem [8].

Po pracy:

  • uprawiaj sport

Obserwacje naukowców i psychologów dowiodły, że 150 minut ćwiczeń tygodniowo pomaga obniżyć niepokój i łagodzić objawy depresji. Przekłada się to na zaledwie 25 minut aktywności fizycznej dziennie[9]. Aktywność fizyczna może oznaczać zwykły spacer, wyciszającą jogę, albo zumbę, czy wspinanie się na ściankę. Ważne, by dobrać sposób aktywności do swoich potrzeb, ale równie ważne –by w ogóle się ruszać.

  • odpoczywaj

Jedz, śpij, podróżuj albo nadrabiaj zaległości książkowe – znajdź czas dla siebie i zadbaj o work-life balance.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

[1] https://alebank.pl/rynek-pracownika-pracodawcy-dbaja-o-work-life-balance-zatrudnionych/
[2] https://www.money.pl/gospodarka/bezrobocie-w-polsce-rosnie-pierwszy-raz-od-roku-gus-podal-dane-za-grudzien-6341908851337345a.html
[3] http://wyborcza.biz/biznes/7,159911,24162119,spadla-liczba-umow-cywilnoprawnych-mniej-niz-milion-zlecen.html
[4] https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/rynek-pracy/pracujacy-zatrudnieni-wynagrodzenia-koszty-pracy/pracujacy-na-wlasny-rachunek,14,1.html
[5] https://www.bankier.pl/wiadomosc/Rosnacy-stres-w-pracy-kolejny-efekt-kryzysu-gospodarczego-2093871.html
[6] https://www.pulshr.pl/zarzadzanie/niskie-bezrobocie-gdy-praca-jest-pewna-rosna-inne-obawy,60461.html
[7] https://praca.money.pl/wiadomosci/artykul/stres-w-pracy-kosztuje-blisko-10-mld-zl,244,0,2343156.html
[8] http://wyborcza.pl/TylkoZdrowie/7,137474,22331775,balagan-w-domu-moze-psuc-nastroj-a-nawet-prowadzic-do.html
[9] http://myfitness.pl/fitness/1,110942,9650775,Sport___najlepszy_lek_na_stres_.html
Czytaj więcej z kategorii Rozwój:

Szczypta szaleństwa ubrana w reguły. Przywództwo to sztuka łączenia paradoksów

Jak apetyt na ryzyko w biznesie przekuć na sukces bez narażania zespołu? Dlaczego despotyczne postawy nie zawsze są złe i jak wykorzystać je z korzyścią dla siebie i współpracowników? O architekturze umysłu lidera magazyn IDEA LAB rozmawia z Jackiem Santorskim, psychologiem biznesu i twórcą Akademii Psychologii Przywództwa.

Najczęściej czytany

PropTech w biurze. Oszczędności i komfort pracy w jednym

Biometryka, big data, sztuczna inteligencja i Internet rzeczy. Nowoczesne technologie odważnie wkraczają do biur na całym świecie. W ubiegłym roku szacunkowa wartość tego rynku sięgnęła prawie 3 miliardów dolarów. A rozwiązania już dawno przestały służyć tylko ograniczaniu kosztów funkcjonowania.